Posty

Wyświetlam posty z etykietą zima

lodowce, góry, rzeki PN Skaftafell i Landmannalaugar

Obraz
Kawał czasu minął kiedy ostatni raz pisałam o Islandii. Jednakże przerwanie opowieści o Islandii  miało swój powód, głęboki i nietuzinkowy, ale o tym w innym miejscu. Dzisiaj wróćmy wspomnieniami do Islandii, która na nowo rozpala moje serce. Cóż nie tak łatwo zapomnieć o tej maleńkiej wyspie pokrytej lodowcami, gejzerami i wulkanami... Tak więc ostatni opis został urwany, gdy podziwialiśmy potężny wodospad Dettifoss, którego dudniący szum wciąż gra mi w uszach. Następnym punktem była Lodowa Zatoka - Jökulsárlón, jednakże o tym też już było. Nadszedł czas przywołać dalsze wspomnienia.

Mazury Challenge 2014

Obraz
Była 2.30 w nocy, gdy dotarłam na miejsce. Zmarznięta, zziębnięta, bez kolacji, nawet bez łyka ciepłej herbaty na dobranoc... ale cóż... Mówią "jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz". Jak o siebie zadbasz, tak będziesz miała.... i tak właśnie miałam... Wtedy poznałam dokładnie co znaczy to powiedzenie i jak ważne jest dobre przygotowanie do spania. W sumie, już wcześniej trochę to wiedziałam - w końcu się trochę jeździło w niewygodnych warunkach. Nie była to pierwszyzna dla mnie. Jednakże temperatura odczuwalna - 18 stopni C...  to było po raz pierwszy.... Ta przygoda dała mi w kość dużo bardziej, niż wcześniejsze mrzonki. Można powiedzieć zrozumiałam to przysłowie dogłębnie, poczułam, aż do szpiku kości. Zaczęło się dramatycznie, ale w rzeczywistości nie było aż tak źle. Było miło, przyjemnie i ucząco. No i zimno...