Posty

Wyświetlam posty z etykietą pozytywne myślenie

... gdy się wchodzi pod Górę Marzeń....

Obraz
Na blogu ostatnimi czasy trwa susza... nic się nie dzieje... ani jednego nowego wpisu. Ale jest nadzieja... zdobywane ziarna wiedzy zapuszczają korzonki i niedługo wypuszczą mocne, zielone pędy, a do tego znajdzie się chwila na dalsze uzupełnianie niedokończonych relacji z wypraw :)   Dlaczego posucha? Otóż dlatego, że przekwalifikowanie wymaga czasu i zaangażowania się.

Gullfoss - Pierwsze zetknięcie z namacalnym pięknem

Obraz
Z daleka, zanim jeszcze dojechaliśmy na   miejsce, widać było mgłę unoszącą się nad urwiskiem. Zastanawiam się co to takiego i czemu tylko w tym jednym miejscu...

Na krawędzi...

Obraz
Stalowoszare, ciężkie chmury nie nastrajają optymistycznie. Nieustająca mżawka potęguje pesymizm i niweczy wszelkie nadzieje na odrobinę słońca dzisiejszego dnia. Krople deszczu spływają po przedniej szybie samochodu, wycieraczki ledwo nadążają je odgarniać... ale ważne, że jedziemy! Dzień jak co dzień – mokry, deszczowy, ale piękny! Czemu? Bo jadę w GÓRY!!! Mam w sobie wiarę, że prognoza pogody się nie myli i po godzinie 10.00 wyjdzie słońce. „W końcu to norweska prognoza – myślę sobie – one mają większą sprawdzalność niż te polskie. Może dlatego, że tu ciągle pada i jak powiedzą, że będzie padać to mają trafność 99%...ale to zapowiadane słońce może się okazać tym 1%, który się nie sprawdzi...”